Pages Menu
Categories Menu

Dodane w Lis 8, 2010 in Newsy | 0 komentarzy

Maluch – historia samochodu

Jeżeli jakiś samochód może być nazwany legendą polskiej motoryzacji to na pewno jest to Fiat 126p, zwany potocznie „maluchem”. Chociaż coraz rzadziej możemy go obserwować na polskich drogach, historia tego modelu na pewno jest warta przypomnienia.

Fiat 126 powstał w 1972 roku, we Włoszech jako następca Fiata 500. Jednak w swojej ojczyźnie nie zdobył wielkiej popularności. Produkcję polskiej wersji, z charakterystyczną literką „p” po numerze modelu, rozpoczęto w 1973 roku, w zakładach motoryzacyjnych w Bielsko-Białej. Przez lata modyfikowano silnik i układ napędowy małego Fiata (zwiększano pojemność silnika, zamontowano tłumik, nowy ty gaźnika czy katalizator), ale jego charakterystyczna sylwetka niemal nie zmieniała się aż do 2000 roku, gdy z fabryki wyjechał ostatni wyprodukowany egzemplarz.

Łącznie wyprodukowano ponad 4,6 mln sztuk Malucha, z czego aż 3,3 mln w Polsce (poza Bielską-Białą także w Tychach). Wraz z popularnością tego samochodu zaczęły pojawiać się potoczne określenia tego modelu takie jak „kaszlak” czy „pryszcz”. Jednak to nazwa „maluch” przylgnęła do niego na stałe i w 1997 roku stała się oficjalną nazwą modelu.

Przez lata chluba polskiej motoryzacji była eksportowana do wielu, także egzotycznych krajów świata (chociażby Chile, Kuba czy Chiny). Chociaż nigdy nie rozwijał zawrotnych prędkości (120km/h i 24KM w najbardziej rozwiniętej technologicznie wersji) „maluch” doczekał się najróżniejszych przeróbek i modernizacji wykonywanych przez użytkowników. Były „maluchy” rajdowe, wyścigowe, do jazdy na torze żużlowym czy w ciężkim terenie.

Legendarne stały się ciągłe problemy techniczne, które jednak można było rozwiązać przy pomocy najprostszych narzędzi. Kiedyś na każdym parkingu przy polskim osiedlu musiało stać co najmniej kilka Fiatów 126p. Dzisiaj, choć to widok coraz rzadszy, wciąż wzbudza on emocję i przyciąga uwagę przechodniów, gdy dumnie pędzi z charakterystycznym „kaszleniem” po polskich drogach.

Na koniec wideorecenzja Malucha zrobiona „z jajem” 😉

Tagi: ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.