Pages Menu
Categories Menu

Dodane w lis 23, 2021 in Newsy, Samochody | 0 komentarzy

Dramatycznie spada sprzedaż samochodów

Widok z góry na wielki plac zastawiony nowymi samochodami

Branża samochodowa w początkach pandemii przygotowała się na dekoniunkturę. Ta jednak nie wystąpiła – samochody sprzedawały się dużo lepiej od zaniżonych oczekiwań. Jednak obecnie ten sektor gospodarki zgłasza coraz większe problemy. Sprzedaż nowych samochodów spada niemal w całej Unii Europejskiej. Co jest tego przyczyną?

Przerwane łańcuchy dostaw

O problemach branży motoryzacyjnej pisaliśmy ostatnio. Wynikają one ze zbyt niskiej podaży nowych aut, a to z kolei spowodowane jest niedostępnością półprzewodników, a więc elektronicznych części. A że we współczesnych samochodach elektroniki jest mnóstwo, uniemożliwiło to produkcję nowych aut. Niektóre firmy wciąż produkują na zapas, trzymając na placach auta niemal wykończone, ale czekające na elektroniczne podzespoły, gdy te staną się dostępne. Inne przerwały produkcje, jak chociażby Skoda, deklarując, iż wolą skupić się na wykończeniu tego, co zgromadzili na placach.

Coraz mniejsza sprzedaż aut w EU

Mimo całkiem dobrej koniunktury na rynku motoryzacyjnym, w ostatnich miesiącach sprzedaż drastycznie spada. Spowodowane to jest zbyt niską podażą, czyli po prostu salony nie mają czego sprzedawać, ponieważ fabryki nie są w stanie dostarczać nowych aut. Jak poważny jest to problem?

Na mapie UE w tym momencie są tylko dwa państwa nieoznaczone kolorem czerwonym. To Cypr oraz Irlandia, gdzie względem października 2020 roku zanotowano wzrost sprzedaży o, odpowiednio, +5,2% i +16,7%. U pozostałych członków Unii notowane są spadki, i to całkiem spektakularne, bo np. o ponad ⅓. Tak go wygląda chociażby na Litwie, gdzie rok do roku sprzedaż nowych aut tąpnęła o aż 55%. Kiepsko jest także we Włoszech (-35,7%), w Niemczech (-34,9%), we Francji (-30,7%), w Austrii (-39,2%) oraz Belgii (-35,3%).

Na tym tle Polska ze spadkiem wielkości 22% nie wypada aż tak źle, jednak należy mieć na uwadze, że branża motoryzacyjna nie spodziewa się zażegnania problemów z podażą w najbliższym czasie. Raczej nadal będzie źle, a przejściowo nawet jeszcze gorzej. Oznacza to, iż firmy, odpowiadające za dużą część popytu, nie będą mogły zrealizować zakupów mających na celu odmłodzenie floty, ale też zmniejszenie płaconego podatku. Póki co tegoroczny wynik sprzedaży, w ujęciu rocznym, jest jeszcze lepszy niż z roku poprzedniego.

Co dalej?

Na popularności zyskują kryzysowe konfiguracje samochodów, czyli takie, które są pozbawione elementów deficytowych, dzięki czemu można je wyprodukować i oddać do użytku. W praktyce są to egzemplarze ubogo wyposażone, pozbawione wielu elementów związanych z asystentami jazdy, komfortem czy rozrywką.

Jeśli chodzi o przyszłość, najwięcej ekspertów uważa, że kryzys półprzewodnikowy będzie jeszcze trwał w pierwszym półroczu 2022 roku i później stopniowo zostanie zażegnany. Jednak niekoniecznie oznacza to koniec problemów branży motoryzacyjnej. Już teraz od czasu do czasu pojawiają się informacje o deficycie innych surowców, np. magnezu. Nie wykluczone więc, że gdy sytuacja zacznie się stabilizować, zaskoczy nas coś innego.

Ważne jest też to, że tak długo trwające zaburzenia pracy fabryk wywołane niedoborem półprzewodników, sprawiają, że cierpią podmioty dostarczające inne surowce i komponenty konieczne w procesie produkcji samochodów. Podmioty te już zgłaszają problemy z płynnością finansową, więc może się zdarzyć, iż część z nich nie dotrwa końca problemów z półprzewodnikami i wtedy, gdy już będzie wystarczająco elektroniki, zacznie brakować innego typu podzespołów.

Obecnie trwający kryzys podaży w branży motoryzacyjnej może być nauczką na przyszłość, że nie należy opierać płynności działania biznesu na źródłach zbyt odległych i niezależnych od docelowego rynku. Być może spowoduje to przeniesienie produkcji podzespołów bliżej głównych fabryk oraz rynków zbytu. Na obecnej sytuacji zdają się wygrywać marki azjatyckie, które dużą część elektroniki wykonywały w fabrykach w obrębie swoich krajów, mogą więc teraz kontynuować produkcję samochodów w mniej więcej nie zaburzonym tempie.

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.